Średniowieczny
rynek

  

Średniowieczny rynek

Stojąc twarzą do kościoła pw. św. Szymona spójrz w prawo. U wylotu ulicy widoczny jest plac – to rynek, który od czasów średniowiecza pełnił funkcję placu targowego. Udaj się w jego kierunku. Na środku rynku znajduje się kolumna z pomnikiem św. Szymona. Pod kolumną natkniesz się na herb miasta, gdy obrócisz się do niego tyłem, ujrzysz pozostałości dawnej, sięgającej czasów średniowiecza architektury Lipnicy. Nieco z prawej widoczny jest dom Starosty Lipnickiego, zbudowany
z popularnego w średniowieczu piaskowca – do budowy wykorzystano kamienie
z pozostałości po murach obronnych miasta.  
Mimo że ze względu na architekturę już od początku XV wieku Lipnica nazywana była Murowaną, warto zwrócić uwagę na to, że prawie cała dawna zabudowa miejska (poza kościołami, murami obronnymi i dworem szlacheckim) była drewniana. Tworzyły ją niewielkie, parterowe domy i domki o zrębowej konstrukcji pobielanych lub szalowanych ścian, z których najokazalsze tworzyły zabudowę wszystkich czterech boków rynku. Domy te posiadały głębokie, wychodzące na rynek podcienie, które wsparte były na masywnych słupach. W ten sposób tworzyły długie ciągi komunikacyjne wzdłuż płyty rynku.

Najstarsze z zachowanych do dziś domów lipnickich powstały dopiero w pierwszej połowie XIX wieku, gdyż wcześniejsza zabudowa miasteczka została niemal całkowicie zniszczona przez pożar w 1828 roku. Mieszkańcy odtworzyli jednak spalone domy w prawie niezmienionej formie. Dowodem na to jest stojący w północno-zachodnim narożniku rynku, wspomniany już, a wzniesiony w 1686 roku murowany dom podcieniowy zwany starościńskim.

W położonym nieopodal budynku, tuż przy ulicy, znajdują się słynne, tradycyjne „lody u Szymona”, które przyciągają łasuchów nie tylko z Lipnicy, ale również z sąsiedniej Bochni czy nawet z Krakowa.

Do dziś z piętnastu drewnianych domów podcieniowych w swej pierwotnej strukturze i formie pozostał tylko jeden, znajdujący się w zachodniej części północnej pierzei rynku. Zbudowany w 1848 roku jest najpewniej najstarszym drewnianym domem tego typu w województwie małopolskim.

Dom ten prezentuje charakterystyczną dla lipnickiego budownictwa drewnianego konstrukcję, w której z kamienia wykonano jedynie sklepienie w pomieszczeniu piwnicznym. Warto zwrócić uwagę na belki, które podtrzymują strop w budynku oraz na zlokalizowane od frontu głębokie podcienie o trzech ozdobnie wyciętych drewnianych słupach. Dom ten został przebudowany w 2011 roku z zachowaniem poprzednich elementów architektury.

Pamiątką po wspomnianym wielkim pożarze z 1828 roku jest Figura Św. Floriana – patrona strażaków, wzniesiona w miejscu, w którym zamierzano założyć rynek nowego miasta. Święty miał ustrzec nowe miasto od pożarów. Zabytkowa figura ustawiona została na postumencie, widnieje na nim płaskorzeźba przedstawiająca króla Kazimierza Wielkiego. Fundatorem rzeźby był dziedzic lipnickiego majątku, Kazimierz Bzowski. Na postumencie wyryto napis: „Na pamiątkę założenia rynku tego, rok 1837”. Ostatecznie nowego miasta nie zbudowano, ale zachowała się nazwa części miejscowości Lipnicy Dolnej – Nowe Miasto.

Lipnica – miasto kupieckie

Stojąc nadal na lipnickim rynku, wyobraźmy sobie, jak mogło wyglądać to miejsce w typowy dzień handlowy. Ze wszystkich stron otacza nas gwar rozmów mieszkańców
i przyjezdnych, zapachy sprzedawanych towarów oraz skrzypienie wozów kupieckich wypełnionych po brzegi produktami. Lipnicki rynek pełnił bowiem nie tylko funkcję placu targowego, ale również odbywały się na nim wszystkie uroczystości miejskie,
a także sądy publiczne. Dwa przywileje dotyczące organizacji obrotu handlowego na rynku zostały nadane miastu wraz z aktem lokacyjnym w 1326 roku, a dwa kolejne przywilejem króla Jana III Sobieskiego w 1684 roku. Przyczyniły się one do intensywnego rozwoju handlu i rzemiosła w całej okolicy.

Mieszkańcy, co niezwykle ważne, otrzymali wraz z przywilejami prawo do założenia jatek mięsnych, kramów szewskich i piekarskich, a także budowy młynów oraz hodowli ryb.

Dodatkowo Lipnica uzyskała wówczas korzystne prawo składu, które zobowiązywało kupców do wystawiania na sprzedaż wiezionych towarów, za co miasto pobierało stosowne opłaty.

Niestety wydarzenia XVIII i XIX wieku związane ze stopniową utratą niepodległości przez Polskę, wpłynęły negatywnie na dalszy rozwój Lipnicy Murowanej, która znalazła się na obrzeżach Cesarstwa Austriackiego. Szczególnie dotkliwy dla Lipniczan okazał się rok 1846, w trakcie którego miasto nawiedziły liczne powodzie
i nieurodzaje, które doprowadziły do wybuchu wielu epidemii i zdziesiątkowania ludności. Do dalszego spustoszenia przyczyniły się wydarzenia I wojny światowej,
w trakcie której Lipnica stała się areną zaciekłych walk.

Lipnica – miasto palm

Od prawie sześćdziesięciu lat w Niedzielę Palmową miejsce to ożywa feerią barw ręcznie robionych przez Lipniczan palm wielkanocnych, które swoją wysokością przewyższają często stojący na rynku pomnik św. Szymona. Popularna w Lipnicy rymowanka mówi, że : Szymon palcem nam wyznaczy, która palma go zahaczy i tym samym wskaże zwycięzcę Konkursu na Najwyższą Palmę Wielkanocną. Co roku impreza ta przyciąga tysiące gości z całej Polski chcących kibicować zmaganiom Lipniczan ze stawianiem palm wielkanocnych na rynku.

Zwyczaj sporządzania palm wielkanocnych jest jednym z najstarszych w Lipnicy Murowanej. Palmy, najczęściej o grubości takiej, że mieszczą się w dłoniach, wykonywane są tradycyjnie z wiklinowych gałązek i wiązane witkami w odległości 20-30 cm – w zależności od wielkości palmy. Czubek zdobiony jest kolorowymi wstążkami oraz baziami wiosennymi.

Dawniej wysokość palmy była odzwierciedleniem wielkości gospodarstwa oraz poziomu zamożności jej twórcy. Gospodarze sporządzali palmy wierząc, że ich poświęcenie w Niedzielę Palmową przyniesie szczęście i urodzaj w nadchodzącym roku. Według wierzeń Lipniczan palmy miały chronić swych twórców oraz ich zbiory przed chorobami i zarazami. Brak palmy był postrzegany jako zły omen i niepewność szczęścia w ciągu roku.

Palmy najczęściej osiągają wysokość około 25 metrów. Najwyższą do tej pory wykonał zwycięzca kilku edycji konkursu, Zbigniew Urbański, którego dzieło w roku 2015 osiągnęło wysokość 39 metrów i 40 centymetrów. Warto podkreślić, że zgłaszane do konkursu drzewko musi być postawione pionowo siłą ludzkich mięśni – z wykorzystaniem jedynie lin oraz stabilizujących tyczek, bez użycia dźwigów lub podnośników. Jedynie najwyższe palmy mogą być oparte o drzewo, do którego podstawa palmy jest przywiązywana ze względów bezpieczeństwa.

 
 

Zapustny Przegląd Grup Cygańskich

Inna ciekawa tradycja lipnicka wiąże się z okresem karnawału. Tradycje karnawałowe rozwijały się w Polsce od czasów średniowiecza.

Jedną z nich był zwyczaj przebierania się w różne stroje. W Lipnicy takim dniem przebieranek był ostatni dzień karnawału, zwany zapustami, kiedy to mężczyźni przebierali się za Cyganów, Żydów, chłopów, dziadów, a kobiety podobnie za Cyganki, Żydówki, wiejskie kobiety i dziewki, upodobniając się mową i gestami do osób,
z którymi się utożsamiano.

Tak przebrane grupy odwiedzały domy i jeśli nie zostały rozpoznane – zbierały pieniądze i żywność na zabawę w ostatki.

Z dawnego obrzędu już niewiele pozostało, jednak mieszkańcy gminy Lipnica Murowana wytrwale podtrzymują prastary zwyczaj. Corocznie w Wiejskim Domu Ludowym w Lipnicy Górnej odbywa się „Zapustny Przegląd Grup Cygańskich”, podczas którego prezentują się grupy cygańskie oraz organizowane są konkursy i zabawy.